W dzisiejszym świecie większość piszemy na klawiaturze komputera czy telefonu, a już małe dzieci uczą się obsługi ekranów. Dlatego pisanie ręczne może wydawać się staromodne. Jednak jest w nim coś więcej niż w klawiaturze.
Kiedy dziecko pisze ręką, uczy się nie tylko liter. Ale też myślenia, zapamiętywania, planowania i panowania nad własnym ruchem.
Ręka pomaga myśleć
Pisanie ręczne angażuje jednocześnie wzrok, ruch i uwagę. Mało kiedy zdajemy sobie z tego sprawę, ale dziecko musi rozpoznać znak, zaplanować jego kształt, odpowiednio poprowadzić rękę i kontrolować nacisk oraz kierunek ruchu. Może być to małe, ale wartościowe ćwiczenie dla mózgu.
To, co zapisujemy ręką, zostaje z nami inaczej
Ręczne pisanie jest wolniejsze niż to, na klawiaturze. I właśnie w tym tempie tkwi jego wartość. Dziecko nie tylko „produkuje” tekst. Musi zatrzymać się przy każdym słowie czy literze, przy własnej myśli. Selekcjonuje informecje i przetwarza je bardziej aktywnie. Zeszyt może niejako stać się pamięcią własnej głowy i ręki.
Pisanie uczy skupienia
Żeby napisać kilka słów, trzeba utrzymać uwagę na jednej czynności. Litera po literze, słowo po słowie. Dla dziecka, które dorasta w świecie szybkich bodźców, jest to niezwykle cenna umiejętność: zostać przy jednej rzeczy wystarczająco długo, żeby doprowadzić ją do końca.
Ręka potrzebuje doświadczenia
Dzieci rozwijają się poprzez działanie. Dotykają, przesuwają, budują, wycinają, lepią, rysują i piszą. Dobrze rozwinięta motoryka mała daje dziecku nie tylko sprawniejszą dłoń, ale też większą swobodę w wielu codziennych czynnościach i poczucie, że potrafi zrobić to sam. A to poczucie sprawczości jest bezcenne.
Litera to nie tylko znak
Dla małego dziecka litera jest ruchem. Ma swój początek, kierunek, rytm i zakończenie. Kiedy dziecko uczy się jej poprzez świadomy ruch, albo przez dotyk, zaczyna rozumieć ją nie tylko wzrokiem, ale również poprzez własne ciało i zmysły. Dlatego ważny jest sposób, w jaki dziecko uczy się pisać, nie tylko czego się uczy. Nie chodzi przecież o to, żeby dziecko jak najszybciej zapełniło stronę literami. Ale o to, żeby pewnego dnia jego ręka zaczęła swobodnie podążać za myślami.
I jest jeszcze coś…
Ręczne pismo jest osobiste. Dwie osoby mogą napisać to samo zdanie, a jednak ich pismo będzie zupełnie inne. W szczegółach liter zostaje coś z człowieka. Dlatego warto dać dziecku czas na wykształcenie własnego pisma. Nie perfekcyjnego, nie identycznego jak wzór. Ale czegoś własnego. Być może za jakiś czas nie będzie już pisało ręcznie codziennie. Ale kiedy napisze komuś kartkę, liścik, podpisze własnoręcznie list albo zostawi swojemu dziecku kilka słów na stole, te litery będą miały swój własny indywidualny charakter, coś niepowtarzalnego.
